Przed wyprawą do jakiegokolwiek kraju, warto zapoznać się z cenami przykładowych produktów, aby móc zaplanować swój budżet, a także nie obciążać bagaży produktami, które bez problemu i w przystępnej cenie, dostać możemy na miejscu.

Kambodża | W Kambodży nie jest drogo, jeśli tylko opanujemy umiejętność targowania się
Kambodża | W Kambodży nie jest drogo, jeśli tylko opanujemy umiejętność targowania się
(by Wilfried Maehlmann)

Przykładowe ceny towarów i usług

Bilety wstępu

Angkor – 20 USD za 1 dzień, 40 USD za 3 dni, 60 USD za 7 dni
Farma krokodyli Siem Raep – 3 USD

Drobne zakupy

  • Woda mineralna (Siem Raep) – od 0,6 USD/1,5 litra
  • Woda mineralna w samym kompleksie Angkor – 1 USD/1 litr
  • Napoje gazowane – od 1,5 USD/2 litry
  • Lody w Angkor – 1-3 USD
  • Kapelusz słomkowy w Angkor (po burzliwych targach) – 0,5 USD
  • Kokos w Angkor (również po aktywnym targowaniu się) – 0,5 USD

Bankomaty

Jeszcze w 2004 r. nie było na terenie Kambodży ani jednego bankomatu. Obecnie ich liczba systematycznie wzrasta, a w stolicy czy innych większych miastach (Siem Reap, Sihanoukville), nie będziemy mieli z nimi najmniejszego problemu.

W mniejszych miejscowościach, szczególnie na wschodzie kraju (Ratanakiri, Mondulkiri), możemy nie znaleźć bankomatu. Warto więc mieć trochę rezerwowej gotówki, aby nie być zmuszonym do zmiany planów, z powodu jej braku.

Targowanie się

W Kambodży targowanie się jest rzeczą najzupełniej naturalną. Nigdzie nie obowiązują z góry ustalone ceny, dotyczy to nie tylko bazarów, ale także hoteli czy wypożyczalni motorowerów i sprzętu sportowego.

Poza Siem Ream czy Ankorem, gdzie ceny są znacznie zawyżane, targowaniu się zwykle towarzyszy przyjazny uśmiech i uprzejma wymiana zdań.

Warto pamiętać, że na pierwotnie zaproponowana cenę, wręcz nie należy się godzić. Pamiętajmy także aby się nie denerwować, a już na pewno nie wpadać w gniew. Spokojem i uśmiecham można wytargować prawie takie ceny jakie obowiązują tubylców.

Czeki podróżne

Choć nie są już tak popularne jak kiedyś, nie będzie problemu z ich spieniężeniem. Za wymianę banki pobierają średnio 2% prowizji. Można je także wymieniać w niektórych hotelach i biurach podróży.

Gotówka

Przed przyjazdem warto zaopatrzyć się w odpowiednia kwotę w dolarach amerykańskich, co zazwyczaj ułatwia życie każdemu turyście. Nie należy się także obawiać wymian na bazarach, pod warunkiem, że nie są to bardzo wysokie kwoty. Kurs jest tam przeważnie korzystniejszy, unikniemy także biurokracji, a tym samym zaoszczędzimy trochę cennego czasu.

Autor: Darek Kozicki









Dodaj komentarz

Pamiętaj proszę o polityce komentarzy. Komentarze służą do wyrażania opinii na temat opublikowanego tekstu, albo zadawania pytań jego dotyczących. Nie służą do reklamowania własnych stron ani zadawania pytań nie związanych z tematem wpisu. W przypadku pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt. Komentarze od niezalogowanych użytkowników, wymagają zatwierdzenia przez administratora.


Kod antysapmowy
Odśwież