20 kwietnia 2010
Pola Śmierci to jedna z bolesnych pamiątek okresu rewolucji Pol Pota. Przed 1975 rokiem w tym miejscu znajdował się sad... Czerwoni Khmerzy uczynili z niego miejsce kaźni tysięcy ludzi.

Kambodża | Miejsce kaźni ofiar reżimu Czerwonych Khmerów. Kiedyś znajdował się tu sad... (by leojmelsrub )
Pola Śmierci (Choeung Ek) leżą 14 kilometrów na zachód od stolicy Kambodży - Phnom Penh. Od połowy 1975 r. do konca 1978 r. ci, którzy przeżyli katorgi więzienia S-21, trafiali do obozu zagłady w Choeung Ek. Tam byli mordowani. Wielu pobito na śmierć aby nie tracić cennych kul. W 1980 r. z masowych grobów ekshumowano szczątki prawie 9 tys. ludzi, w tym kobiet i dzieci.
Pola Śmierci Kambodży, to szereg ponad trzystu miejsc, na których zamordowano w okresie terroru Czerwonych Khmerów ok. 200 000 ludzi. Szacuje się, iż całkowita liczba ofiar reżimu wynosiła od 1,4 do 2,2 mln ludzi z ok. 7 mln mieszkańców kraju. Choeung Ek w pobliżu Phnom Penh jest najbardziej znanym miejscem masowych mordów (zginęło tu. ok 17 000 osób).
Czerwoni Khmerzy realizowali swój zbrodniczy i w założeniach utopijny plan stworzenia komunistycznego społeczeństwa rolniczego. Wszyscy, którzy nie pasowali do tych założeń, skazani byli na zagładę.
Zamordowani zostali prawie wszyscy przedstawiciele inteligencji, wolnych zawodów, ludzie związani z poprzednim rządem albo mający kontakty z zagranicą. Bezpośrednio po dojściu do władzy Czerwoni Khmerzy wypędzili całą ludność wielkich miast na wieś, nie wyłączając obłożnie chorych, dzieci i starców.

Kambodża | Masowy grób pond 8 tysięcy ofiar (by revstan)
Pola śmierci stały się synonimem masowych mordów na własnym narodzie prowadzonych przez zbrodniczy reżim Czeronych Khmerów. Aby oszczędzać amunicję, skazanych na śmierć zabijano żelaznymi prętami, siekierami, bambusowymi prętami, a dzieci – uderzeniami o drzewo.
Niesamowite wrażenie robi widok tysięcy ludzkich czaszek i innych kości rozsianych po polach Choeung Ek. Część z nich zgromadzona jest dzisiaj w stupie, którą wybudowano ku pamięci pomordowanych. Przez szklane panele widać szczątki ponad 8 tys. ludzi.
Rozmieszczone gdzieniegdzie małe tabliczki informują: „Rozładunek więźniów”, „Potwierdzenie personaliów”, „Odprowadzenie do rowu i egzekucja”. To wszystko znajduje się na powierzchni kilku metrów. Nad rozkopanymi dołami dostrzec można tabliczkę z prośbą: „Nie deptać po byłych masowych grobach”. Z ziemi czasem wciąż wystają resztki ubrań, zaś pod drzewem, o które zabijano dzieci, ktoś ułożył znalezione świeżo kawałki kości. Jak tłumaczy miejscowy przewodni: „w porze deszczowej wychodzą na wierzch - nie wszystkie sprzątnęliśmy”…
Tej niedbałości nie da się wyjaśnić racjonalnie. Jest to dowód pewnej bezsilności - charakterystycznego stanu ducha kambodżańskiej społeczności. Można mieć tylko nadzieję, że czas zaleczy rany.
Miejsce to skłania do refleksji, szczególnie nas - Polaków, którzy we własnym kraju doświadczyliśmy podobnych tragedii.

Kambodża | Poruszająca wystawa czaszek w pamiątkowej stupie (by patrikaxelsson)
Dylematy turysty
Zarówno miejsce śmierci Pol Pota - przywódcy czerwonych Khmerów, jak i rejony masowych zbrodni stały się popularnym celem wycieczek turystycznych. Przyjeżdża tu codziennie kilkuset zagranicznych turystów.
Jakkolwiek zwiedzanie obcych krajów i zainteresowanie ich historią jest ze wszech miar godne pochwały, to jednak w tym konkretnym przypadku łatwo jest przekroczyć cienką granicę taktu i kultury, i wejść w obszar, który ktoś trafnie nazwał „turystyką ignorantów”. Zdarza się, że uśmiechnięte pary fotografują się na tle wieży ułożonej z setek ludzkich kości, albo ktoś robi sobie wesołe zdjęcie z czaszką obok swojej twarzy.
Źródła:
http://www.boent.eu/essays.htm
http://www.mimpiindah.de/kambodscha/khmerrouge
| « poprzednia |
|---|








